PL EN

Od Każdego, Coś Cennego

Dr Małgorzata Milczarek łączy medycynę akademicką z medycyną naturalną. W tej ostatniej ceni głównie to, że leczy całego człowieka, a nie jednostkę chorobową oraz to, że traktuje pacjenta jak partnera, a nie jak zepsutą maszynę, którą oddano do naprawy. Chociaż zna wiele technik rodem z medycyny naturalnej, ma kilka technik ulubionych.
Jedną z nich jest nowoczesna południowokoreańska akupunktura zwana su dżok. Polega ona na tym, że całe ciało człowieka ma swoją reprezentację na dłoni: kciuk reprezentuje głowę i szyję, palec wskazujący i mały reprezentują ręce, serdeczny i środkowy reprezentują nogi, a różne miejsca na środku dłoni reprezentują organy wewnętrzne. Igły umieszcza się w tych miejscach, gdzie ma swoją reprezentację chory organ. Jest to technika przede wszystkim dla tych osób, które chcą aktywnie uczestniczyć w terapii. W przerwach pomiędzy zabiegami mogą one z łatwością uciskać wskazane przez panią doktor punkty, bądź przy pomocy cienkiej pałeczki, bądź też przy pomocy ziarenek gryki czy gorczycy przyklejonych w odpowiednich miejscach.

Dla osób mniej aktywnych, zdaniem pani doktor, bardziej wskazana jest klasyczna chińska akupunktura. Jak wynika z jej doświadczenia, działa ona bardzo skutecznie w przypadkach nerwic wegetatywnych, migreny, alergii, a także bólów kręgosłupa i barku. Szczęśliwie się składa, że coraz więcej lekarzy medycyny akademickiej uznaje skuteczność akupunktury, dzięki której pacjenci mogą czasami uniknąć interwencji chirurgicznej.

Ulubionym wszakże sposobem działania dr Milczarek jest akupunktura ucha. Na malutkiej małżowinie usznej jest aż 130 aktywnych punktów akupunkturowych. Pani doktor stosuje specjalną metodę przeprowadzania kuracji antynikotynowej poprzez działanie na punkty akupunkturowe ucha. Dla wzmocnienia efektu akupunktury stosuje elektrostymulację tych punktów. Jej zabiegi mają na celu, poza zmniejszeniem głodu nikotynowego, również wyciszenie emocji, które pojawiają się u wielu osób w pierwszym okresie abstynencji oraz przeciwdziałanie wzrostowi wagi, który najczęściej towarzyszy odstawieniu papierosów. Duża część jej pacjentów to kobiety. Płci pięknej znacznie trudniej jest na ogół zerwać z nałogiem niż mężczyznom. Dlatego znacznie częściej potrzebują pomocy. Przychodzą najczęściej w listopadzie, kiedy obchodzony jest miesiąc bez papierosa, tuż po nowym roku, aby wypełnić swoje noworoczne postanowienie lub też tuż przed wakacjami, kiedy chcą poprawić swoją urodę. Znakomitej większości pacjentów pani doktor dzięki jej kuracji udaje się zerwać z nałogiem, choć inne, wcześniejsze próby były bezskuteczne.
Z zupełnie innego regionu świata pochodzi bardzo ceniona przez dr Milczarek technika świecowania i konchowania uszu. Wynalazło ją indiańskie plemię Hopi z Ameryki Południowej. Zapalona, pusta w środku woskowa świeca lub koncha nasycona substancjami roślinnymi ogrzewa wnętrze ucha, wytwarza w nim podciśnienie, a opary jej dobroczynnych składników przenikają do jego wnętrza. Zabieg taki ogromnie uspokaja, gdyż dźwięk płonącej świecy czy konchy bardzo przypomina szum spokojnego morza.

Zabieg usuwa również nadmiar woszczyny w uchu, wyrównuje ciśnienie po długotrwałym nurkowaniu, lataniu samolotem czy spaniu ze stoperami. Wiele osób mówi, że po jego wykonaniu ustępują u nich poważne nawet niedosłuchy. Oczywiście świecowanie czy konchowanie nie jest panaceum na wszelkie problemy uszne. Jeśli ubytek słuchu spowodowany jest zwyrodnieniem kostek słuchowych w uchu, uszkodzeniem nerwu słuchowego czy pęknięciem błony bębenkowej, zabieg taki nie pomoże, w wielu innych przypadkach może jednak znakomicie poprawić codzienne funkcjonowanie.

Pytana o to, dlaczego fascynują ją techniki terapeutyczne pochodzące z tak różnych okolic świata, dr Milczarek odpowiada, że medycyna każdego regionu, każdego kraju może ofiarować nam coś cennego.
W.M.
Telefon dr Milczarek: ( 22) 623 02 58

wróć na górę strony