PL EN

Bioenergohipnologia oraz metoda Matrycy Energetycznej i Dwupunktu

Bioenergohipnologia

 

Stan naszej psychiki moduluje nasz układ odpornościowy, pobudza do działania lub sprowadza apatię. Depresja, stresy, żal, smutek, złość osłabiają nasz układ immunologiczny. Gdy nastroje te są długotrwałe, dochodzi do osłabienia mechanizmów obronnych i pojawiają się choroby.

Gdy przeżywamy emocje pozytywne - radość, szczęście, miłość, stałe zadowolenie - wzmacniamy wtedy swoją psychikę oraz ciało.

Każdy z nas wie, jak trudno samemu uwolnić się od stresów, depresji, negatywnych emocji.

Bioenergohipnoterapia pozwala uwierzyć w siebie, pozbyć się napięć i odzyskć radość życia, poprawia samopoczucie, ułatwia odzyskanie sił do koniecznych do kreowania i realizowania marzeń i osiągania wytyczonych celów.

Pomaga uwolnić się od

  • depresji
  • stresów, lęków, fobii, negatywnych emocji
  • poczucia winy, żalu, braku akceptacji siebie
  • swojego nałogu
  • innych swoich problemów emocjonalnych lub zdrowotnych

Bioenergohipnoterapia pomocna jest także W PRACY Z DZIEĆMI, które:

  • mają problemy w szkolez koncentracją, pamięcią, nauką
  • żyją w stresie z powodu klasówek, testów, sprawdzianów
  • czują się zagubione w świecie przemocy i „wyścigu szczurów”
  • uzależniły się od komputera, telewizora, narkotyków itp.h
  • przeżywają lęki lub fobie
  • mają inne problemy emocjonalne lub zdrowotne

Czym jest hipnoza? - zapraszamy do artykułu mgr Stypułkowskiej.

Mgr EWA STYPUŁKOWSKA doświadczona bioenergohipnoterapeutka, członek Polskiego Stowarzyszenia Bioenergoterapeutów, Uzdrawiaczy i Radiestetów.

 Cena sesji: 60 minut - 120 zł

  

UZDRAWIANIE W ŚWIETLE FIZYKI KWANTOWEJ, METODA MATRYCY ENERGETYCZNEJ I DWUPUNKTU 

Mgr EWA STYPUŁKOWSKA

Podstawą tej metody jest transformacja, jaka zachodzi na poziomie kwantowym, w organizmie osoby poddawanej działaniu Matrycy Energetycznej i Dwupunktu. Transformacja ta objawia się subtelnymi zmianami fizycznymi takimi jak: remisją choroby, uwolnieniem bólu, lepszym funkcjonowaniem narządów, co przekłada się na właściwy poziom wydzielanych hormonów, prawidłowe ciśnienie, oraz zmianami emocjonalnymi (wyciszenie, uwolnienie się od stresów, lęków, fobii, depresji).
Metoda Matrycy Energetycznej i Dwupunktu jest najpotężniejszym orężem w walce z wszelkimi chorobami. Metodę tę można zastosować także w odniesieniu do spraw finansowych, uczuciowych, kariery zawodowej czy też w dążeniu do poprawy stosunków międzyludzkich.

Co zyskujesz podejmując terapię:
• poprawę zdrowia, złagodzenie lub całkowite usunięcie bólu
• wyciszenie niechcianych myśli i emocji usunięcie stresu, lęków, fobii, depresji
• osiągnięcie spokoju i równowagi,

• uwolnienie od rozpamiętywania przeszłości,
   poprawę relacji w partnerstwie w rodzinie, w pracy, w kręgu    znajomych 
• odblokowanie ograniczających przekonań, 
• odblokowanie przepływu finansów,

Zyskujesz poprawę we wszystkich sferach życia: zdrowotnej, emocjonalnej, zawodowej, mentalnej. 
Zaczynasz żyć spokojnie, radośnie. Zmienisz jakość swojego życia.

Mgr Ewa Stypułkowska, doświadczona bioenergo-hipnoterapeutka, członek Polskiego Stowarzyszenia Bioenergoterapeutów, Uzdrawiaczy i Radiestetów. Coach rozwoju osobistego i Trener NLP.

Cena zabiegu, do 60 minut - 150 zł.

 

Podziękowania dla Pani Ewy Stypułkowskiej, historie życiem pisane...

Poznałam Panią Ewę już jakiś czas temu. Nigdy nie interesowało mnie, czym się zajmuje, co robi. Nawet do głowy mi nie przyszło, że będę kiedyś potrzebowała czyjejkolwiek pomocy dla siebie samej. Jestem osobą młodą i bardzo energiczną. Niestety życie nie jest a właściwie nie było dla mnie łaskawe. Nadszedł dla mnie ciężki okres w życiu: rozwód, brak dachu nad głową, spór z byłym mężem o dziecko. Taka sytuacja spowodowała u mnie załamanie nerwowe. Nie spałam, mało jadłam, byłam wiecznie podenerwowana, jeżeli spałam to przy zapalonym świetle bo obawiałam się koszmarów. Swe złości okazywałam przy każdej błahej okazji. Zdenerwowana, natychmiast zaczynałam płakać, zachowywałam się histerycznie, wybuchowo. W pracy miałam same problemy, wynikające z mojego rozkojarzenia. Może niektórzy pomyślą, że była to np. zwykła chandra. Ja jednak mam świadomość, że to było coś całkiem innego, coś silniejszego, z czym nie dawałam sobie już rady i co zaczęło mnie mocno przerastać. Przechodziłam piekło. I właśnie wtedy wyciągnęła do mnie rękę p. Ewa, mój Anioł. Tłumacząc, wyjaśniła mi, że jest w stanie mi pomóc i odzyskać siły i wiarę w siebie.
To niesamowicie uzdolniona kobieta, pełna ciepła i życzliwości. To właśnie ona zaproponowała mi seanse matrycy energetycznej i dwupunktu. Jestem realistką i nigdy nie wierzyłam w tego rodzaju metody. Na początku nawet lekko się bałam, jednak już po pierwszym spotkaniu byłam pewna jej siły i wiary w uzyskanie potrzebnej mi energii i siły. Jej głos, słowa myśli, były tak bardzo przenikające, przekonywujące, stymulujące, że już po trzech wizytach czułam się całkowicie inną osobą. Ustały histerie i płacz, z twarzy zniknął smutek, wreszcie pojawił się uśmiech, wiara w siebie a życie zaczęło nabierać kolorowych barw. .. Po każdym spotkaniu z Panią Ewą czułam się jak małe dziecko, które dostawało nową zabawkę w postaci pomocnej wiedzy i siły.
Nie umiem ująć w prostych słowach jak czułam się i wciąż czuję po każdym spotkaniu i terapii. Nie mieści mi się też w głowie, jak człowiek może tak bardo pomóc drugiemu człowiekowi za pomocą myśli, umysłu, niewidzialnej ale wiarygodnej siły. Teraz wielokrotnie słyszę szalenie miłe słowa pod moim adresem, jak bardo się zmieniłam na lepsze, jak bardo uspokoiłam swoje wybuchy, jak milo jest popatrzeć jak się śmieję. A ja wiem, że moja zmiana, że wszystkie pochwały i komplementy są właśnie dzięki Pani Ewie i jej terapii.
Tej cudownej i bardzo skromnej osobie zawdzięczam moje dzisiejsze psychiczne i życiowe sukcesy. Znalazłam mieszkanie, w pracy świetnie mi się układa, moje dziecko wspaniale radzi sobie w szkole, dostałam propozycje dodatkowej pracy. Niby normalne życie jakie wiodą tysiące ludzi na świecie. Dla mnie jest to coś więcej. Zaczęłam ponownie cieszyć się życiem, poznawać jego nowe wartości, doceniając każdy drobiazg dnia codziennego. Mogę z dumą określić czyny Pani Ewy jako matki, która „prowadzi za rękę swoje dziecko” za pomocą swoich umiejętności w trakcie naszych wspólnych spotkań. Jest niezwykłą kobietą, mającą można powiedzieć „nieziemskie” umiejętności. Najwspanialsze jest to, że chce się nimi dzielić z innymi.
Pomogła już wielu ludziom. Wyciągała ludzi z nałogów, z depresji, pomagała usuwać dokuczliwe dolegliwości zdrowotne. Ta silna i mądra kobieta stała się moim ideałem. Jej praca na de mną pozwoliła mi na realizację swoich marzeń: o kolorowym życiu, pewności i wiary w siebie., podejmowaniu decyzji, które przeradzają się w czyny i sukcesy.
Na koniec chcę dodać jak bardzo jestem Jej wdzięczna za wszystko, czego dzięki niej dokonałam i co osiągnęłam. Dziś jestem pełna nadziei i wiary w lepsze jutro.
Pani Ewo dziękuję za wszystko z całego serca.
Sylwia Łempicka

 

 ….Kiedyś byłam bardzo silną i radosną kobietą. Kiedyś myślałam, że nie ma nic czego nie mogłabym zrobić. Niczego się nie bałam. Ale kolejne problemy życiowe przez wiele lat spowodowały, że przestałam wierzyć w siebie, wszystkiego się bałam, unikałam spotkań ze znajomymi. Kolejna porażka - otworzyłam własną firmę i niestety nie udało się. Narobiłam długów i musiałam wyjechać za granicę, żeby je szybciej spłacić. 

Dopiero za granicą dotarło do mnie, że od wielu lat stoję w jednym miejscu, w tym samym punkcie. Za granicą byłam sama, a cała moja rodzina w Polsce, więc miałam bardzo dużo czasu na przemyślenia i rozmowy sama ze sobą. Tu właśnie dotarło do mnie, że tkwię w jakimś beznadziejnym punkcie, że czuję się bardzo stara, mając 40 lat. Widziałam siebie stojącą na rozdrożu. Przede mną wiele dróg, ale ja nie wiem którą wybrać, boję się pójść w którąkolwiek i tak stoję i tak tkwię od wielu lat w jednym miejscu. Nie czułam radości życia, nie widziałam żadnego celu. Aż pewnego razu moje odczucie beznadziejności osiągnęło swój szczyt i postanowiłam poprosić o pomoc p. Ewę (znamy się od wielu lat).
Poprosiłam o pomoc, bo nie chciałam tak dalej żyć. To co się wydarzyło później jest nieprawdopodobne, jest jakimś cudem. Pani Ewa spowodowała, że moje życie nabrało barw, że znalazłam swój cel w życiu. Po prostu narodziłam się na nowo i biorę życie pełnymi garściami. Uświadomiłam sobie, że ja do tej pory nie umiałam żyć, nie wiedziałam jak żyć pełnią radości. Tyle lat straciłam, tkwiąc w jakiejś próżni. Pani Ewa pokazała mi jak znaleźć swój cel i jak twardo do niego dążyć.
Teraz jestem silna, twarda, mam swój cel w życiu i twardo do niego dążę i wcale nie czuję się stara …
Dziękuję Anna

…. W dorosłość weszłam jako zalękniona osoba z koszmarnie niskim poczuciem wartości i przekonaniem, że jestem ofiarą i nic dobrego mnie w życiu nie spotka.
W miarę upływającego czasu zaczęłam coraz bardziej dostrzegać jak moje nastawienie do siebie i świata niszczy mi życie. Wtedy zdecydowałam się skorzystać z terapii dla DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Po dwóch latach uczęszczania na spotkania indywidualne i grupowe nauczyłam się rozpoznawać swoje uczucia ale nadal nie wiedziałam co zrobić ze złością, rozgoryczeniem, poczuciem krzywdy które towarzyszyło mi praktycznie od zawsze.
I wtedy na mojej drodze pojawiła się Pani Ewa. Dzięki jej radom, wielkiemu sercu jakie ma dla każdej osoby oraz niezwykłym ćwiczeniom jakie mi pokazała nauczyłam się kontrolować swoje emocje i nastrój. W dalszej kolejności zauważyłam, że ludzie którzy mnie otaczają też zaczynają mnie inaczej (lepiej) traktować a cele, które zawsze wydawały mi się nierealne zaczęły przybierać całkiem rzeczywiste kształty...

Kasia

Magda D.
Znowu uwierzyłam w jutro.
W marcu zeszłego roku moje życie legło w gruzach… Straciłam sens życia, zniknęły plany, marzenia a jutro wydawało się nieosiągalne, niemożliwe, niepotrzebne.
Kilka miesięcy żyłam, nie to za dużo powiedziane –wegetowałam zastanawiając się, po co tu jestem, dlaczego ja, co robić, dokąd iść, w jakiej ciszy i ciemności się zaszyć, żeby ulżyło.
W całym moim nieszczęściu miałam zawsze przy sobie moją przyjaciółkę, która widząc, że dzieje się ze mną coraz gorzej, podjęła za mnie decyzję, która mnie uratowała – umówiła mnie na wizytę z Panią Ewą. Za ten gest będę jej wdzięczna do końca życia.
Już po pierwszym spotkaniu wiedziałam, że jest to osoba, która mnie zrozumie, spróbuje pomóc jednocześnie nie burząc mojego świata, do którego nie chciałam nikogo wpuścić.
Po kilku spotkaniach zaczęłam się uśmiechać, zaczęłam planować jutro, potem pojutrze, tydzień do przodu… Zaczęłam wierzyć, że jutro może dla mnie istnieć.
Słowa Pani Ewy, które zawsze mam w głowie: „Magda, czego byś nie robiła to jutro przyjdzie i tylko od Ciebie zależy jak je przeżyjesz” pomogły mi uwierzyć, że chcieć to móc. Najpierw uwierzyłam, że przeżyję jutro , dziś robię wszystko, żeby przeżyć je jak najlepiej.
Spotkania z Panią Ewą, to poznanie siebie na nowo, to możliwość zobaczenia siebie z innej perspektywy – jako osoby silnej, pewnej siebie, realizującej plany i marzenia.
Dziś mijają 4 m-ce odkąd pierwszy raz powiedziałam jej, że mam dość, że nie chcę, że nie mogę, że nie mam siły, sensu, potrzeby… Dziś po tych 4 miesiącach realizuję rzeczy, o których nawet nie myślałam wcześniej, robię cos, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia. Jestem silniejsza, odważniejsza, pewniejsza siebie, nastawiona na realizację celów, które Pani Ewa pomogła mi wyznaczyć.

Dziękuję Pani Ewo

 

Nazywam się Andrzej Bogucki mam 37 lat. Z Panią Ewą Stypułkowską zetknąłem się 3 lata temu. Otrzymałem ulotkę, w której było napisane, że pomaga w wielu problemach. Nadmienię, że jestem alkoholikiem, który nie pije od 3 lat. Wcześniej podejmowałem wiele prób walki z uzależnieniem, przeszedłem wiele terapii państwowych i prywatnych, na które zresztą wydałem wiele pieniędzy, nie było efektu, nie dałem rady.
Dzień 14 marca 2007 r był dniem, kiedy narodziłem się na nowo. Wtedy to pierwszy raz trafiłem do Pani Ewy. Od tego momentu nie miałem kropli alkoholu w ustach. Utrzymanie abstynencji dziś, nie jest dla mnie problemem ani też nie jest walką ze swoją chorobą, tak jak to się dzieje w tradycyjnych terapiach.
Już na początku pracy z Panią Ewą, wyszło wiele problemów, które dotyczyły mojej osoby. Żyłem w ogromnej nieświadomości i niewiedzy, braku marzeń, celów, planów na przyszłość. Cechowało mnie pesymistyczne podejście do życia, dosłownie wszystko widziałem w czarnych kolorach. Byłem bardzo nerwowy (wręcz furiat), do tego nie wiedziałem co chcę tak naprawdę robić w życiu.
Mieliśmy dużo pracy ale mogę powiedzieć - osiągnąłem sukces.
W trakcie terapii zdałem maturę (do czego namówiła mnie Pani Ewa), obecnie studiuję na pierwszym roku - psychologia w zarządzaniu. Jestem czołowym przedstawicielem jednej z największych firm w kraju, w branży odszkodowań i otwierają się przede mną wspaniale perspektywy zawodowe.
Bardzo dużo nad sobą pracuję, wykorzystując wiedzę, którą przekazała mi Pani Ewa, medytuję, afirmuję, stosuję techniki NLP.
Zmiany, które zaszły w mojej osobowości i w moim życiu są wręcz szokujące. Jestem spokojny, opanowany, pewny siebie, mam postawione, zapisane cele i plany. Myślę tylko pozytywnie, potrafię sobie radzić z niedogodnościami życia, nic nie jest w stanie zatrzymać mnie na drodze do osiągania kolejnych sukcesów.
Nie przesadzę, stwierdzając, że” Pani Ewa uratowała mi życie”, pokazała mi nową drogę. Bogu dziękuję, że pozwolił aby nasze drogi się skrzyżowały.
marzec 2009 r Andrzej

 

Pewnego dnia poznałem Panią Ewę Stypułkowską, na zasadzie , ktoś mi coś opowiedział, polecił. Kilka spotkań, które co najwyżej wywołały u mnie myśl - co ja robię , o czym mówi ta Pani. Bajki opowiada się dzieciom na dobranoc, albo ludziom, którzy żyją w świecie bajek- być może są tacy. Przecież ja do nich nie należę. Szkolenie? dlaczego nie - mam czas, od wysłuchania bajek niczego mi nie ubędzie.

I oto następują zmiany. Dorośli stracili to co najcenniejsze, marzenia i wiarę. Owszem decydują, zastanawiają się, dokonują wyborów. A jednak stracili wolną wolę, tę którą posiadali jako dzieci. To ta wola marzyła i wyobrażała sobie, że buduje olbrzymie pałace, zwycięża w walkach rycerskich, wygrywa wyścigi najszybszymi samochodami świata, lata w kosmos. No ale to są bajki. My dorośli je za takie uważamy. Tak nas nauczył schemat i zasady wypracowane przez cywilizacje i wtłaczane nam do głów. To one tak nas ograniczyły. Uświadamiają nam, że czas pałaców już minął, walk rycerskich również już nie ma, a szybkimi samochodami jeżdżą i w kosmos latają wybrańcy losu ,ale nie my. ALE NIE MY. Te trzy słowa i wiele im podobnych, którymi uzasadniamy naszą obecną pozycję lepszą czy gorszą, naszą niemoc, los bardziej lub mniej szczęśliwie nas prowadzący przez życie.
Słucham wykładu Pani Ewy ,rozglądam się wokół widzę miny osób, na przemian zadziwionych i mocno skoncentrowanych. ;”Co teraz , co teraz powie”. Zastanawiam się jak ja wyglądam – ale sądzę ,że podobnie. Wszyscy czekamy na przełom. Już kilka rewelacji o nas dowiedzieliśmy się.
No i następuje! To nie są bajki. To nie są bajki - od momentu, kiedy każdy z nas zrozumie., że to nie łaskawy los rzuca nas w tę czy w inną stronę. To my sami jesteśmy w stanie zaplanować każdy element swojego istnienia, mamy na niego nieograniczony wpływ. Panujemy nad sposobem korzystania z daru życia i cieszenia się z niego. A jak to zrobić i że to jest w zasięgu każdego z nas? Tego ja Wam nie powiem, bo i tak mi nie uwierzycie. Uwierzycie Pani Ewie, bo nie da się nie wierzyć w coś, co Cię spotyka realnie, namacalnie, odczuwalnie i jak tam chcecie to jeszcze nazwać. Ja tego doświadczyłem i nadal doświadczam.
Na zakończenie wyjawię Wam tylko tyle. Mam piękny dom we wspaniałym miejscu, gdzie wschody i zachody słońca przyprawiają mnie o zawroty głowy (kiedyś na to nie zwracałem uwagi). Do pracy jeżdżę czarną, full wypas furą z napędem na cztery koła. Moje dzieciaki to moje szczęście. Firma już niedługo stanie się wiodącą w branży, w której działa. A ja mam dowolną ilość czasu, jestem wolnym, szczęśliwym człowiekiem. Wstaję kiedy wstaję i wracam do domu kiedy wracam. Daję pracę dziesiątkom ludzi. Dziś już wiem, że jestem bogatym człowiekiem sukcesu. Dziękuję Pani Ewo.
Pozdrawiam i zapraszam sprawdźcie, że to działa.

Maciek

wróć na górę strony